<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667</id><updated>2012-02-16T11:22:10.909-08:00</updated><category term='konferencja Miłość Ogory Szamarzewo WNS Poznań Posen love Chiny Chinki kobieta mloda nowoczesna Cosmopolitan'/><category term='StaraRzeźnia Garbary Poznan Polska Artenalia'/><category term='głusi głuchoniemi głuchy deaf'/><category term='taichi Chiny Polska taijiquan'/><title type='text'>małe</title><subtitle type='html'>wydarzenia</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>14</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-3882408986714343273</id><published>2011-10-12T23:56:00.000-07:00</published><updated>2011-10-12T23:58:19.947-07:00</updated><title type='text'>zaszłyszane</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;przed chwilą w Trójce. spodobał mi się sens :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/gx3UHsATW50/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gx3UHsATW50&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/gx3UHsATW50&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;A tutaj słówka, dla tych, którzy nie mogą oglądać z youtube:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #666666; font-family: Tahoma; font-size: 12px; line-height: 15px;"&gt;Spokojnego nie znam dnia,&lt;br /&gt;na czczo spalam pety dwa&lt;br /&gt;I herbaty tak jak trza&lt;br /&gt;nie posłodzę,&lt;br /&gt;Po asfalcie czy przez piach,&lt;br /&gt;gładko czy po kocich łbach,&lt;br /&gt;Taki mi się trafił fach,&lt;br /&gt;życie w drodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uciekają rzędy drzew,&lt;br /&gt;twarz mi chłodzi wiatru wiew,&lt;br /&gt;Świat uśmiecha się, psiakrew,&lt;br /&gt;bałamutnie,&lt;br /&gt;A ja biorę gaz pod but,&lt;br /&gt;raz na objazd, raz na skrót,&lt;br /&gt;Byle dalej, byle w przód,&lt;br /&gt;absolutnie, absolutnie.&lt;br /&gt;Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa&lt;br /&gt;Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa&lt;br /&gt;Byle dalej, byle w przód,&lt;br /&gt;absolutnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a gdyby kiedy kto&lt;br /&gt;zadał mi pytanie to,&lt;br /&gt;Co mnie nocą razy sto&lt;br /&gt;ze snu budzi,&lt;br /&gt;Gdybym miał powiedzieć wam,&lt;br /&gt;dokąd gonię, dokąd gnam,&lt;br /&gt;Ja odpowiedź jedną mam:&lt;br /&gt;gnam do ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz na objazd, raz na skrót,&lt;br /&gt;bo chodź się trafiają wśród&lt;br /&gt;Ludzi często nieźli trut-&lt;br /&gt;nieźli trutnie,&lt;br /&gt;Choć mnie nieraz wkurzą i&lt;br /&gt;zdrowo mi napsują krwi,&lt;br /&gt;W sumie fajnie z nimi mi,&lt;br /&gt;absolutnie, absolutnie.&lt;br /&gt;Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa&lt;br /&gt;Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa&lt;br /&gt;W sumie z ludźmi fajnie mi,&lt;br /&gt;absolutnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc gdy masz pan z życiem kram,&lt;br /&gt;taką panu radę dam,&lt;br /&gt;Gnaj do ludzi, tylko tam&lt;br /&gt;pańska meta.&lt;br /&gt;Gnaj pan do nich jeszcze dziś&lt;br /&gt;i poświęcaj każdą myśl,&lt;br /&gt;Czyś pan szofer, panie, czyś&lt;br /&gt;pan poeta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz na objazd, raz na skrót,&lt;br /&gt;bo chodź się trafiają wśród&lt;br /&gt;Ludzi często nieźli trut-&lt;br /&gt;nieźli trutnie,&lt;br /&gt;Choć cię nieraz wkurzą fest,&lt;br /&gt;choć rozzłoszczą cię do łez,&lt;br /&gt;W sumie z nimi fajnie jest,&lt;br /&gt;absolutnie, absolutnie.&lt;br /&gt;Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa&lt;br /&gt;Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa&lt;br /&gt;W sumie z ludźmi fajnie jest,&lt;br /&gt;absolutnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #666666; font-family: Tahoma; font-size: 12px; line-height: 15px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #666666; font-family: Tahoma; font-size: 12px; line-height: 15px;"&gt;[skrawdziono ze strony tekstowo.pl]&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-3882408986714343273?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/3882408986714343273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/10/zaszyszane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/3882408986714343273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/3882408986714343273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/10/zaszyszane.html' title='zaszłyszane'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-3183897555670661997</id><published>2011-07-26T01:15:00.000-07:00</published><updated>2011-07-26T01:15:28.999-07:00</updated><title type='text'>poniedziałek</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;ostatkiem sił zostałam na przeglądzie zarejestrowanych performansów Jacka Smitha, o godzinie 18.45, żeby jeszcze móc zdążyć do domu, gdy się skończą, zdrzemnąć się, odświeżyć, ale na pokazie wytrzymałam jedynie pół godziny, bijąc się z sennością. ostatecznie, postanowiłam zerwać się z fotela i podczepić pod kilka innych wychodzących akurat osób, opuścić salę kinową i rowerem pokonać przestrzeń dzielącą mnie od domu (5 minut pedałowania). zahaczyłam jeszcze o festiwalowy sklepik i jego książki, niczego nie kupiłam, skierowałam się na rynek w celu poszukiwania bankomatu, nie skorzystałam z niego, wróciłam się po rower i pojechałam do domu. akurat, gdy przypinałam rower, minął mnie jakiś hipsterski chłopak i doszedł do bramy, w której tymczasowo mieszkam. zdążyłam złapać zamykające się drzwi przed trzaśnięciem, wspiąć się za nim po schodach i zadzwonić do drzwi tuż po ich zamknięciu się. okazało się, że idziemy do tego samego mieszkania, tyle że ja odpocząć a on omówić jakieś sprawy, mamy wspólnych znajomych. udało mi się zdrzemnąć w drugim pokoju. gdybym przyszła wcześniej, być może sprawiłabym, że chłopacy muszą ograniczyć głośność muzyki, gdy ja drzemię lub przenieśliby się do drugiego pokoju. właśnie - ciekawe jak wtedy potoczyłaby się historia tego krótkiego i mało znaczącego wydarzenia?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-3183897555670661997?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/3183897555670661997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/07/poniedziaek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/3183897555670661997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/3183897555670661997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/07/poniedziaek.html' title='poniedziałek'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-7366977443693759312</id><published>2011-07-13T02:54:00.001-07:00</published><updated>2011-07-13T03:03:33.758-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>zjadłam pół kulki świeżej mozzarrelli, choć w Polsce, nie we Włoszech, ale równie smacznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;poza tym, otrzymałam list z wiadomością, kto będzie moim gościem festiwalowym na nowych horyzontach i jestem coraz bardziej podekscytowana czekającymi mnie obowiązkami!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-7366977443693759312?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/7366977443693759312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/07/miaam-napisac-o-czyms-nieco-bardziej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/7366977443693759312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/7366977443693759312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/07/miaam-napisac-o-czyms-nieco-bardziej.html' title=''/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-781244090248458168</id><published>2011-06-22T14:32:00.000-07:00</published><updated>2011-06-22T14:40:14.942-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;byłam dziś świadkiem takiej sytuacji:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sklep sieciowy Żabka, wchodzę zakupić loda, przede mną młodzież, chłopcy i dziewczęta w wieku licealnym, wybiera dużą ilość piw i ustawia się w kolejce do zapłaty. nawiązujemy cienką nić porozumienia z ekspedientką, choć to ona chyba bardziej nadyma policzki patrząc na tę ilość piw, którą młodzież zakupuje, a ja staram się być wyrozumiała i myślę sobie, że przecież wiele osób ceni chłodny browar w upalny dzień... ostatni chłopak, wygląda na 15 czy 17 latka, chuderlawy, chce kupić piwo swoją kartą, ale na gębę koleżanki, która najwyraźniej jest starsza lub posiada na to dowód. ekspedientka zdecydowanie odmawia sprzedaży na ten kombinatorski sposób i spławia chłopaka, odstawia piwa, nie sprzedaje ich. potem jeszcze dwie dziewczyny (ta, która miała kupić oraz inna) guzdrają się nieco przy siatkach z piwami, ostatecznie zabierają je z lady i kierują się do wyjścia. po chwili słychać charakterystyczne głuche uderzenie pełnej, szklanej butelki gazowanego piwa o podłogę. ekspedientka akurat mnie rozlicza. prycha ze złośliwą satysfakcją. chuderlawy komentuje z uśmiechem, że "słabe państwo macie siatki", a sprzedawczyni na to, że "trzeba brać dwie". wtedy ja myślę sobie, że mogła chcieć im to doradzić wcześniej lub pomóc i tak zapakować, ale niczego nie komentuję na głos. bitwę wygrywa ekspedientka. licealiści nawet się nie wykłócają, i tak są na straconej pozycji. a poza tym, czy potrafili by się kłócić? czy chcieli by?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-781244090248458168?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/781244090248458168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/06/byam-dzis-swiadkiem-takiej-sytuacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/781244090248458168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/781244090248458168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2011/06/byam-dzis-swiadkiem-takiej-sytuacji.html' title=''/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-8365005053392969970</id><published>2010-06-17T13:10:00.001-07:00</published><updated>2010-06-17T13:14:02.931-07:00</updated><title type='text'>światła</title><content type='html'>zastanawiam się od kilku dni, czemu po drugiej stronie podwórka wieczorem zawsze brak świateł w oknach - czy&amp;nbsp;nie płacą?&amp;nbsp;odłączyli im prąd?&amp;nbsp;oszczędzają? żulą się? oglądają tv? mecze w RPA i starczy tylko zgromadzić się z piwami u kolegi? śpią? z tej strony tylko okna kuchni a oni po 21 już nie jadają, bo dbają o linie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-8365005053392969970?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/8365005053392969970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/06/swiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/8365005053392969970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/8365005053392969970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/06/swiata.html' title='światła'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-805531541715484335</id><published>2010-05-31T10:24:00.000-07:00</published><updated>2010-06-01T01:01:37.194-07:00</updated><title type='text'>nauczyć się czytać operę pekińską</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://arts.cultural-china.com/en/87Arts7307.html"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/TAPwIKSmSJI/AAAAAAAAFG4/EfFx4vGWL70/s320/curtain.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agata pewnie wiele już o tych rzeczach wie, bo nie ma to jak pisać pracę semestralną na przedmiot związane z tematem, ale dla tych którzy się w temacie niewiele orientują, a lubią czytać, &lt;span id="goog_1956217330"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1956217331"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/"&gt;&lt;/a&gt;dwie ciekawostki dotyczące sceny i rekwizytów opery chińskiej typu pekińskiego (tak, tak, jest ich wiele...), np. funkcji kurtyny - także jej funkcji reprezentacyjnej zależnie od występującego aktora! - czy też krzeseł i podszuek. &lt;a href="http://arts.cultural-china.com/en/87Arts7307.html"&gt;W tym artykule&lt;/a&gt;&amp;nbsp;w zasadzie tylko o tym, krótko, zwięźle i po angielsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Symbolika przedmiotów, strojów, makijażu, a od strony choreograficznej poszczególnych ruchów, opery chińskiej czy tańca japońskiego, to cała obszerna domena wiedzy. Podobna wiedza, ale o innych "językach", tyczy się tańca współczesnego wszędzie dokoła świata, tańca klasycznego (baletu; choć mogę mylić "pojęcia") w Europie czy w Ameryce. Co dopiero, gdy na warsztat weźmiemy taniec solo, którego językiem jest "idiolekt" osobisty danego tancerza, który ów język i treść sporządził. Taniec kojarzy mi się z czytaniem książki, napisanej w jakimś języku, którego muszę nauczyć się do zrozumienia przekazu. Czasami języki w tańcu są wspólne - język emocji najczęściej zostaje zrozumiany podskórnie, jeśli emocje okazane są szczerze. Jednak nawet wtedy przefiltrowujemy te treści przez swój własny translator. W tańcach klasycznych mniej jest niedopowiedzeń a zatem i mniej niezgodności w warstwie treściowej. Więcej może pojawić się ich w kwestii wykonawczej, przekaźnika. Pamiętam, że takie spojrzenie na taniec przyszło do mnie, kiedy pewnego razu w Warszawie znajomi zabrali mnie na występ japońskiej tancerki tańca tradycyjnego (nie pomnę nazwy, ale być może&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.fit.pl/taniec/podzial_tancow/tance_swiata/tradycyjny_taniec_japonski,393,1,0.html"&gt;tu&lt;/a&gt;&amp;nbsp;wspomniane nazwy tańca, to pokrewne jego formy), której występów - poza podziwianiem estetyki - nie zrozumiałabym w większości, gdyby nie komentarze znawczyni tego "języka", kobiety specjalizującej się od lat w kulturze Japonii oraz w wiedzy na temat tańca tradycyjnego w Japonii, rozumiejącej znaczenie rekwizytów, kolorów oraz ruchów, czytającej tę "książkę" bez zająknięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieje więc prosta zależność: Uczenie się/poznawanie tajników tańca (m.in.) to jednocześnie uczenie się i poznawanie kultury. Stąd też moje oko zawiesiło się na moment na wspomnianym artykule.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-805531541715484335?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/805531541715484335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/ciekawostki-na-temat-opery-pekinskiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/805531541715484335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/805531541715484335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/ciekawostki-na-temat-opery-pekinskiej.html' title='nauczyć się czytać operę pekińską'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/TAPwIKSmSJI/AAAAAAAAFG4/EfFx4vGWL70/s72-c/curtain.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-2619574125500742540</id><published>2010-05-30T03:08:00.000-07:00</published><updated>2010-05-31T10:27:45.147-07:00</updated><title type='text'>setletnie doświadczenie</title><content type='html'>T&lt;a href="http://www.telegraph.co.uk/health/healthnews/7763799/Doctor-100-still-working-after-delivering-18000-babies.html"&gt;akie życie&lt;/a&gt; należy podziwiać&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #404040; font-family: arial, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;“I love medicine and I love having contact with people," he said&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #404040; font-family: arial, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-2619574125500742540?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/2619574125500742540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/setletnie-doswiadczenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/2619574125500742540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/2619574125500742540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/setletnie-doswiadczenie.html' title='setletnie doświadczenie'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-9170221468795376821</id><published>2010-05-29T17:50:00.000-07:00</published><updated>2010-05-29T17:50:30.283-07:00</updated><title type='text'>v.i.p.</title><content type='html'>okazuje się, że piwo VIP 7,8% z Biedronki, z którym pierwszy raz w życiu mając 13 lat, pod bacznym okiem starszego kuzynostwa, idąc ulicami Nakła, trzymając nagą czarną puszkę w ręku, dostąpiłam lekkiego stanu upojenia, w którym największą frajdą był rozjeżdżający się nie do opanowania wzrok i nakładające się dwa obrazy tej samej rzeczywistości, przyjemne uczucie rozbawienia i miękkość ust, które gryźć można bezboleśnie, elastyczność kończyn górnych i dolnych (przypominam, po raz pierwszy ciało me doznało tak wysokiego stężenia alkoholu) - to właśnie piwo, jeszcze istnieje. zobaczyłam dziś stojąc przy kasie, jak jakiś pan kupował 3 puszki około godzin południowych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-9170221468795376821?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/9170221468795376821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/vip.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/9170221468795376821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/9170221468795376821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/vip.html' title='v.i.p.'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-3310657387439063996</id><published>2010-05-24T07:40:00.000-07:00</published><updated>2010-05-24T13:37:18.129-07:00</updated><title type='text'>(dziś) Szanghaj</title><content type='html'>Jestem w Poznaniu. Kiedy myślę o którymś z do tej pory odwiedzonych lub zamieszkiwanych przeze mnie, ulubionych miast, wtedy tęsknię za ich stricte urbanistyczną istotą... Przygody jak i ludzie w mej pamięci zajmują przecież - chcą czy nie - pewne fizyczne przestrzenie: ulice, mieszkania, pokoje, galerie, parki. Na przykład: Szanghaj. Wąski, lekko skręcający przesmyk wiodący między dwiema większymi ulicami idąc [z Poppy, Toshim czy kilkoma osobami ze szkoły; po zajęciach lub wieczorem przed imprezą] od kampusu mojej szkoły do ulubionej, taniej włoskiej restauracji lub domu Claire. Danshui lu, szeroka płaska ulica, przy której stoją charakterystyczne dla Szanghaju domy komunalne z czerwonej cegły, osłonięta czapierzastymi gałęziami platanów o gładkiej korze w srebrzyste plamy, na której to ulicy znajduje się najmniejsza kawiarnia, jaką do tej pory widziałam [do której zaprowadził mnie Matt i gdzie spędziliśmy niepostrzeżenie 3 godziny niedzielnego popołudnia]. Architektoniczne landszafty gruzowisk i starych sypiących się typowo-szanghajskich domów z brązową dachówką przemieszane z imponującymi swą przerażającą martwotą wieżowcami z metalu i szkła, rozciągające się pod linią metra numer 2, jadąc od parku Zhongshan w kierunku Baoshan, na północ od centrum miasta [kilka razy samotnie, kilka razy w deszczu, kilkakrotnie pocąc się od samego tylko stania na peronie otwartym na przestrzał].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[tbc]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-3310657387439063996?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/3310657387439063996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/dzis-szanghaj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/3310657387439063996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/3310657387439063996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/dzis-szanghaj.html' title='(dziś) Szanghaj'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-5805830682559953677</id><published>2010-05-21T03:39:00.001-07:00</published><updated>2010-05-21T03:46:40.907-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konferencja Miłość Ogory Szamarzewo WNS Poznań Posen love Chiny Chinki kobieta mloda nowoczesna Cosmopolitan'/><title type='text'>konferencja, WNS (Szamarzewo/Ogrody) dziś i jutro, 21+22.05.2010</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://www.lov1e1.pl/konferencja.html"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S_ZivMjn0eI/AAAAAAAAFF0/9hu_YskcG1E/s320/logo_konferencja.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Pojawi się wiele interesujących tematów, program w PDF można obejrzeć na stronie; jeśli chodzi o moją osobę to wciągnięta zostałam (dzięki Mati, dzięki Zosia, dzięki Ewa!) do pomocy przy tłumaczeniu tekstów pochodzących z chińskiej edycji &lt;i&gt;Cosmopolitan&lt;/i&gt; oraz do próby analizy wizerunku młodej nowoczesnej kobiety z Chin wygenerowanego w &amp;nbsp;owym piśmie. Zapraszamy o 18.10, budynek E.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Wnioski na forum: może dodam coś z naszych spostrzeżeń, po konferencji. W planach także publikacja w formie książkowej, po konferencji.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-5805830682559953677?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/5805830682559953677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/konferencja-wns-szamarzewoogrody-dzis-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/5805830682559953677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/5805830682559953677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/konferencja-wns-szamarzewoogrody-dzis-i.html' title='konferencja, WNS (Szamarzewo/Ogrody) dziś i jutro, 21+22.05.2010'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S_ZivMjn0eI/AAAAAAAAFF0/9hu_YskcG1E/s72-c/logo_konferencja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-1411803539756164204</id><published>2010-05-18T00:36:00.000-07:00</published><updated>2010-05-18T01:42:01.961-07:00</updated><title type='text'>licznik poczty gmail</title><content type='html'>Google wraz z internautami wyprodukował niezliczoną ilość pomocnych nakładek "wydłużeń" tudzież rozszerzeń (jak to się poprawnie nazywa) dla swojej przeglądarki Chrome. nie dość, że są przemyślane - wynikają z empiryczności, z doświadczenia w używaniu przeglądarek, z potrzeby udogodnień i humanizacji interfejsów łączących człowieka z Siecią poprzez komputer i jego specyficzne narzędza - to na dodatek atrakcyjne (wizualnie i merytorycznie). tworzone są poprzez użytkowników, którzy najlepiej wiedzą, czego im brakuje podczas pracy z komputerem podłączonym do Internetu. Sieć staje się faktycznie coraz bardziej "ludzka". nie jest jednak wolna od &amp;nbsp;równie ludzkich wad - tak samo jak i od zalet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;podniecona perspektywą usprawniania i humanizacji mojej własnej przeglądarki, która niepostrzeżenie stała się jakby częścią mojej prawej ręki, jedną z żył, przez którą płyną do mnie informacje, zainstalowałam kilka rozszerzeń. oprócz "słownika" google (po dwukrotnym kliknięciu danego słowa, wyświetla się małe okienko z wyjaśnieniem znaczenia), wszystkie z nich to liczniki różnych wartości - ilość nieprzeczytanych wiadomości, które dostarczam sobie do świadomości poprzez Czytnik Google; ilość nieprzejrzanych do końca zakładek ze stronami (które można "odłożyć" posortowane na niezdefiniowane "później" - tu można wyłączyć funkcję liczenia); ilość stopni w atmosferze poza oknem mojego pokoju, a także,&lt;i&gt; last but not least&lt;/i&gt;, licznik nowych wiadomości email (z konta gmail). ten ostatni odświeża się sam szczególnie często. button jest animowany: &amp;nbsp;czerwona kopertka gmail obraca się kilka razy wokół własnej osi, w trakcie czego ikonka robi się szara i pojawia się na niej znak zapytania - ten moment prawie zapiera dech w piersiach jeśli czeka się na jakiś upragniony list. nieustannie wzrok mój wędrował w stronę tej ikonki, nawet jeśli znaczyło to przerzucanie wzroku z połowy czytanego tekstu na górny prawy róg Chrome. specjalnie nawet posuwałam się do tego, by tekst czytać jak najniżej u dołu strony, by się nie rozpraszać choćby możliwością szybkiego spojrzenia w tamtą stronę. być może ujawnia się tu moja uzależnieniowo-obsesyjna część osobowości, więc postanowiłam uwolnić się od choćby jednego z tych rozpraszających skupienie czynników i wyłączyć - przynajmniej tymczasowo - "nakładkę". przy próbie przywrócenia jej do użytku, okazało się, że nie udaje mi się to - niedoskonałość systemu uwolniła mnie (rozszerzenia są dość intuicyjne i czasem brak jest instrukcji "co w razie gdyby"). na moje szczęście. i, prawdopodobnie także, zdrowie psychiczne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-1411803539756164204?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/1411803539756164204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/licznik-poczty-gmail.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/1411803539756164204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/1411803539756164204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/licznik-poczty-gmail.html' title='licznik poczty gmail'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-4227823037168994726</id><published>2010-05-14T06:49:00.000-07:00</published><updated>2010-05-14T07:40:25.471-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='głusi głuchoniemi głuchy deaf'/><title type='text'>piękni migający, czyli krótko O głęboko zakorzenionym rasizmie</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Idę  po ulicy i widzę migająca młodą kobietę. Zauważam, że jest bardzo ładna, wręcz pociągajaca, gustownie ubrana i elegancka; nagle pytam się siebie zaskoczona, „w takim razie jak ty, Julia, myślisz o ludziach, którzy nie potrafią mówić za pomocą głosu??” Najczęściej: „upośledzeni”, czyli jednoczesnie: „brzydcy”. Skąd wzięła się tu ta "analogia", tak głęboko już zakorzeniona w twojej głowie, że wzbudza zdziwienie, kiedy przypadkiem zauważasz tą młodą kobietę na ulicy? Lub kiedy w internecie ktoś pokazuje ci krotkie filmy z przystojnymi chłopakami, którzy biorą w swoje ręce popularne piosenki dla słyszących i tłumaczą je na język głuchych tańcząc i wymachując rękoma ? Albo kiedy nauczyciel pokazuje klasie podczas zajęć tę śliczną Chinkę, która &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8j4bkQ09Bbs"&gt;ze wzburzeniem w rękach i na twarzy miga o różnicy w nazewnictwie i o dyskryminacji w słowach „Deaf and Dumb”&lt;/a&gt; (również i w tradycyjnym chińskim terminie pojawia się ten problem), określającym grupę ludzi głuchych, a nie głupich. Czy jesteś z gruntu złym człowiekiem, dla którego białe jest białe a czarne jest czarne? A może jesteś człowiekiem wychowanym przez ujednoliconą, wykluczającą mniejszości kulturę...?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-4227823037168994726?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/4227823037168994726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/piekni-migajacy-czyli-o-geboko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/4227823037168994726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/4227823037168994726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/piekni-migajacy-czyli-o-geboko.html' title='piękni migający, czyli krótko O głęboko zakorzenionym rasizmie'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-2502453743369448110</id><published>2010-05-12T12:17:00.001-07:00</published><updated>2010-05-13T12:56:27.323-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='taichi Chiny Polska taijiquan'/><title type='text'>tai chi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-sEeiv4-TI/AAAAAAAAFFk/tJ3V8nIUsEE/s1600/IMG_4860.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-sEeiv4-TI/AAAAAAAAFFk/tJ3V8nIUsEE/s200/IMG_4860.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470471095141857586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;zdjęcie wykonane w Chengdu, w Chinach, maj 2009&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;pierwsze zajęcia. dzięki znajomemu znalazłam grupę, która od maja jest grupą początkującą i dziś pierwszy raz w życiu ćwiczyłam tai chi. będąc w Szanghaju przez rok zaprzepaściłam szansę uczenia się króków i ruchów od tamtejszych. tutejszy (instruktor) nigdy nie był w Chinach. jednak płynność i profejsjonalność (a zarazem naturalność) jego ruchów są godne podziwu. podczas pierwszych ćwiczeń odkryłam jeden z celów, któremu może służyć tai chi - samoudoskonalanie się. ciągłe odnajdywanie lub wzmaganie motywacji do powtarzania sekwencji ruchów. mimo że - jak mówił instruktor - jest to praca w grupie, która ma nas nauczyć wzajemnego obserwowania się i wzajemnej pomocy, troski, to jednak wydaje mi się, że w momencie wykonywania ćwiczenia trzeba zapomnieć o kimś kto stoi przed nami lub z boku i całkowicie skupić się na ruchach (bądź też przewrotnie - zapomnieć się w nich doszczętnie) . być może jest tak w pierwszych fazach przyswajania kroków, kiedy jeszcze nie są one dla nas naturalne (choć dość szybko można się przekonać, że nie ma w nich nic co byłoby w niezgodzie z ciałem) &lt;div&gt;nasz instruktor mówił, że poznanie ruchów tai chi pomaga też w życiu codziennym: w siedzeniu na krześle w jak najwygodniejszej pozycji, w staniu w tramwaju (o ile nie jest to właśnie, jak to nazywam "dzień tramwajarza" - kiedy jedziemy z tramwajarzem, którego nieobliczalne i egoistyczne szarpnięcia i prędkość prowadzenia pojazdu powodują, że o mało co nie lądujemy plackiem na ziemi albo na plecach innej osoby) itd. myślę sobie, że przede wszystkim może nas tai chi nauczyć dbałości o pozycję własnego ciała, tak by znajdowało się w miarę możliwości w stałej równowadze.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;pan instruktor wyglądał na bardzo zrelaksowane człowieka, to trzeba przyznać. jego powieki mrugały z prędkością wolniejszą niż u zwyczajnych ludzi; myślę, że opanował już tai chi każdą komórką swego ciała. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;spotkanie trwało nieco ponad 2 godziny, z około 20 minutową przerwą na pogaduchy oraz lawendową i jaśminową herbatę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;kolejne zajęcia za tydzień.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-2502453743369448110?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/2502453743369448110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/tai-chi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/2502453743369448110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/2502453743369448110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/tai-chi.html' title='tai chi'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-sEeiv4-TI/AAAAAAAAFFk/tJ3V8nIUsEE/s72-c/IMG_4860.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3180247868837352667.post-7440569460453489555</id><published>2010-05-12T05:36:00.000-07:00</published><updated>2010-05-14T07:39:53.338-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='StaraRzeźnia Garbary Poznan Polska Artenalia'/><title type='text'>na początek</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-qtN067LBI/AAAAAAAAFE4/jVdaSrgDtjM/s1600/DSC00199.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470375150450584594" src="http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-qtN067LBI/AAAAAAAAFE4/jVdaSrgDtjM/s200/DSC00199.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; height: 150px; width: 200px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;coś ze świata poznańskiego. ostatni weekend należał do &lt;a href="http://www.artenalia.pl/"&gt;Artenaliów&lt;/a&gt;, dzięki którym otworzone zostały prawie wszystkie zakamarki Starej Rzeźni, przy ul. Garbary w Poznaniu. fascynujący, zaniedbany pustostan (na okoliczność Artenaliów wypełnił się sztuką różnego rodzaju - od malarstwa, grafiki, po film, design użytkowy, muzykę i taniec/teatr i różnorodne, &lt;a href="http://www.arteterapia.org.pl/"&gt;wyluzowane warsztaty twórcze&lt;/a&gt;). miejsce jest ogromne a ta otchłań wciąga, póki się zwiedzającemu nie zrobi zbyt zimno (dużo cienia, a przecież wiosną człowiek nieokutany jako zimą).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3180247868837352667-7440569460453489555?l=juhupudlox.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://juhupudlox.blogspot.com/feeds/7440569460453489555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/na-poczatek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/7440569460453489555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3180247868837352667/posts/default/7440569460453489555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://juhupudlox.blogspot.com/2010/05/na-poczatek.html' title='na początek'/><author><name>juhupudlox</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03575861444590667003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-r-PkuEiFI/AAAAAAAAFFE/F9Xreyb7xSI/S220/DSC00152.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_hw_NVK3c3GE/S-qtN067LBI/AAAAAAAAFE4/jVdaSrgDtjM/s72-c/DSC00199.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
